Meltié Chocolatier Pistachio
Meltié Chocolatier Pistachio
Meltié Chocolatier czekolada mleczna z nadzieniem (45%) o smaku pistacjowym z kawałkami pistacji (5%)
Producent: wyprodukowano dla Biedronki przez Millano sp. z o.o S.K.A., Przeźmierowo, Polska
Masa netto: 99 gramów
Cena: 3,99 zł - cena promocyjna (przy zakupie 3), cena regularna: 4,99 zł, Biedronka
Nowości Meltié Chocolatier w Biedronce
Podczas poprzedniej wizyty w Biedronce trochę rozczarowała mnie oferta czekolad i skończyło się na zakupie batonika Meltié Dubai Style. Jednak kolejna wizyta okazała się bardziej owocna. Po pierwsze: wyjaśniła się zagadka czekoladowego rozgardiaszu i wizualnie słabszej oferty. Otóż najwyraźniej pracownicy nie towarowali dotychczasowych półek ze zwykłą intensywnością, gdyż nastąpiły przenosiny i czekolady wyeksponowane są teraz nie w drugiej, a w pierwszej alejce. Po drugie zmianie rozmieszczenia słodyczy towarzyszyły ciekawe czekoladowe promocje marki własnej Meltié Chocolatier. Zgodnie z sugestią promocji zakupiłam trzy nowe tabliczki nadziewane. Recenzowanie zaczynam od tabliczki Pistachio – wkrótce kolejne: Popcorn i Salted Caramel.
Opakowanie to pistacjowozielona polipropylenowa koperta z dużym napisem Meltié i kompozycją graficzną taką samą, jak wszystkie Meltié oferowane w kopertach. Intensywne kolory opakowania zwracają uwagę. Po otwarciu widzimy znaną już nam formę, w której Millano "odlewa" zarówno tabliczki nadziewane Meltié dla Biedronki jak i Deliss dla Dino.
Tabliczka waży 99 gramów i dzieli się na 15 dużych kostek.
Skład Meltié Pistachio
Skład: cukier, tłuszcze roślinne (palmowy, shea) w zmiennych proporcjach, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, serwatka w proszku (z mleka), kawałki pistacji, mleko w proszku odtłuszczone, miazga kakaowa, pistacje (0,9%), pasta z orzechów laskowych, tłuszcz mleczny, emulgator: lecytyny, sól, naturalne aromaty, pasta z orzeszków arachidowych, spirulina (ekstrakt spiruliny, olej słonecznikowy, trehaloza).
Czekolada mleczna zawiera minimum 31% masy kakaowej, masa mleczna: minimum 20%. 100 g produktu ma 560 kcal.
Nihil novi sub sole. Tanie tabliczki nadziewane to cukier, mleko w proszku i tłuszcze roślinne. Pistacji jest całkiem sporo, ale kolor nadzienia podbija również spirulina.
Smak pistacjowy to następca słonego karmelu. Taka moda i już. Po pączkach z nadzieniem pistacjowym nie zdziwią mnie już żadne łakocie z tym dodatkiem. Dla mnie nie jest to dodatek kuszący czy przekonujący do zakupu (podobnie zresztą jak słony karmel). Pistacje najbardziej lubię same, ale bardzo lubię również lody pistacjowe, bo w nich ten smak jest moim zdaniem ładnie wyeksponowany i "nośny". W połączeniu z czekoladą wydaje mi się stłumiony i taki trochę "zmarnowany", ale nie przesądzajmy sprawy.
Recenzja Meltié pistacjowej
Czekolada pachnie bardzo bardzo słodko i mlecznie. Wyczuwalny jest też zapach orzechowy, jednak jest zapach pasty z orzechów laskowych, a nie pistacji. Czekolada jest bardzo miękka, łamie się łatwo i bez trzasku.
Kostka startuje w ustach bardzo szybko i słodko. Jest to mleczna słodycz z ogólnokakaowym smakiem i leciutką nutką orzechową. Czekolada oblewająca nadzienie jest bardzo gładka i intensywnie mleczna – producent zdecdowanie wzoruje się na czekoladach Milka. Przejście pomiędzy czekoladą a nadzieniem jest niewyczuwalne. Mamy tu continuum smaków, w którym powoli zanika komponent kakaowy, a zastępuje go komponent mleczny. Mleko i oblewająca czekolada nie eksponują smaku pistacjowego. Nadzienie jest przede wszystkim mleczno-słodkie, smak pistacjowy jest niewyczuwalny. Po rozpuszczeniu kostki w ustach zostaje sporo kawałeczków pistacji, ale trudno wyczuć ich smak, bo akcentem końcowym jest intensywnie mleczna słodycz.
Meltié Pistachio to kolejna tabliczka nadziewana po prostu łakociowa. Tabliczkę oblewa bardzo gładka, kremowo-gęsta, bardzo słodka czekolada mleczna, a jeżeli chodzi o nadzienie, to jest przede wszystkim słodko.
Domowi testerzy nie wskazali żadnych wad. Kosteczki ze słodkim nadzieniem były dla wszystkich w porządku, jako plus wskazana została gładziutka mleczna czekolada. Jednocześnie żaden z domowych testerów nie odgadł, że nadzienie ma deklarowany na opakowaniu smak pistacjowy, a siekanie orzeszki to pistacje. Potwierdza to moją opinię, że pistacje i czekolada to nie jest para, która zyskiwałaby na "byciu razem". Po prostu te smaki nie grają ze sobą ani na zasadzie kontrastu ani specyficznego sumowania się.
Można skosztować (korzystając z promocji). Jest to poprawna, słodziutka tabliczka, kawałeczki pistacji są. Smak niekontrowersyjny.
Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!
czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE
Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.