Cote d'Or L'orginal Noir
Wedel Snack So Sweet Dominik Rupiński
Czekolada mleczna z piankami marshmallow
Producent: LOTTE Wedel Sp. z o.o., Warszawa, Polska
Masa netto: 90 gramów
Cena: 2,99 zł, Biedronka - cena prawdopodobnie wyprzedażowa, nie znalazłam oznaczenia na półce.
Współpraca z influencerem
O istnieniu Dominika Rupińskiego dowiedziałam się jakiś czas temu w dość zabawny sposób. Podczas wizyty u rodziców na toaletowej półeczce zauważyłam nowy flakonik wody perfumowanej z jego nazwiskiem. Zapytałam mamę, co to za wyrób i czy wie, kim jest Dominik. Mama powiedziała, że nie ma pojęcia, a że w Biedronce wody były wyprzedawane za 11,99 zł, to kupiła, bo zapach jest miły. Sprawdziłam wtedy bardzo pobieżnie w sieci i w pamięci zakodowałam w pamięci, że jest to twórca, który podobnie jak Ekipa "influencjue" wśród bardzo młodych odbiorców.
Wedel w ostatnich latach bardzo mocno stawia na "nieoczywiste kooperacje" – współpracował już nie tylko z influencerami, ale też z markami kosmetycznymi (np. OnlyBio, Stars from the Stars) czy marką odzieżową Gatta. To pokazuje, że firma chce być obecna nie tylko w alejce ze słodyczami. Jest to również odmładzanie marki. Wedel ma ponad 170-letnią tradycję, co jest atutem, ale może być barierą dla najmłodszych. Wykorzystanie wizerunku influ z TikToka pozwala marce wejść w środowisko młodych ludzi. Dominik Rupiński nie kojarzy się z torcikiem czy tradycją, ale z energią, kolorami i trendami, co przyciąga pokolenie Z. W efekcie zzekolada przestaje być "produktem od babci", a staje się modnym gadżetem, przekąską, którą efektownie jest wyjąć ze szkolnego plecaka.
Dlaczego nie kupuję aktualnie viralujących produktów od influencerów? Zniechęca mnie zawyżona cena. Nie mam motywacji, aby dopłacać za "przynależność" do grupy fanów lub za rzekomo unikalne doświadczenie. Rówież ze względu na strategię "Burn & Exit". Takie produkty mają rozbłysnąć, narobić hałasu i zniknąć. Ma zadziałać mechanizm FOMO (kup teraz, niedługo zniknie), bo popularność influencerów zmienną jest. Za pół roku "królami TikToka" będzie się tytułowało 10 nowych osób. Marki wolą wycofać produkt u szczytu popularności, niż patrzeć, jak zalega na wyprzedażach, co psułoby wizerunek zarówno Wedla, jak i twórcy. Poza tym edycje limitowane mają być "haczykiem", który przyciągnie klienta do marki, ale to klasyka ma zapewniać stały dochód przez lata.
Zatem finałem krótkiego żywota produktu musi być wyprzedaż. Jeden z moich domowych testerów wypatrzył tabliczkę w Biedronce (co mnie zdziwiło, bo rok temu czekolady te były dostępne tylko w Dino za 5,99 zł). Nie wiem, gdzie znajdował się kartonik i miejsce z ceną – tabliczka była odłożona do pudełka z innymi czekoladami. Sprawdziłam zatem cenę na czytniku. 2,99 zł.
Skład Wedel Snack So Sweet Dominik Rupiński
Składniki: cukier, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, pianki marshmallow 7,4 % (syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, woda, żelatyna wołowa, skrobia kukurydziana, aromat naturalny, barwniki (kurkumina, czerwień buraczana), koncentrat roślinny (spirulina)), serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, emulgatory (lecytyny sojowe, E 476), aromaty.
Czekolada mleczna: masa kakaowa minimum 29%, masa mleczna minimum 17%.
100 gramów tego wyrobu ma wartość energetyczną 510 kcal, zawiera 27 g tłuszczów, 60 g węglowoganów (w tym 58 g cukrów), 6,4 g białka i 0,17 g soli.
Będzie bardzo słodko (58% czystych cukrów!). Zajrzałam na kanał Dominika i on takie właśnie rzeczy lubi – pianki, wata cukrowa, żelki.
Recenzja Wedel Snack So Sweet Dominik Rupiński
Czekolada pachnie mleczną z Wedla. Jest to łagodne i miłe połączenie zapachu mleczno-śmietnkowego i kakaowego. Jako czekolada mleczna, tabliczka jest dość miękka, łamie się bez trzasku. Niestety kostki nie odłamują się wzdłuż linii podziału, a raczej losowo, zależnie od układu pianek.
W smaku o dziwo bardzo szybko wyczuwalny jest charakterystyczny smak pianek. Czekolada mleczna nie jest tą, którą kupujemy jako tabliczkę mleczną od Wedla, ale raczej tą, która stosowana jest do wyrobu tabliczek na nadzieniem i dodatkami. Jest trochę mniej kremowa, troszkę wyczuwalna jest suchość i smak mleka w proszku. Smak dokładnie w typie aromatów Wedla opartych o kakao z Ghany z nutami waniliowymi, kawowymi i bananowymi. Czekolada jest smaczna, ale doprawienie jej piankami, których kawałeczki zostają w ustach po rozpuszczeniu czekolady, powoduje totalne zasłodzenie. Dla mnie jedna kostka to było absolutne maksimum.
Młodsi domowi testerzy (którzy jednak mają już wiek wyrażany liczbą dwucyfrową) stwierdzili, że to dobra czekolada. Nie słyszeli nawzajem swoich opinii, a jednak obie zawierały wniosek, że jest to coś dla dzieci: "dzieci lubią takie połączenie", "pianki to coś, co zachęca dzieci". Starszy domowy tester, który najbardziej lubi czekolady mleczne z orzechami uznał, że nigdy by nie kupił tej tabliczki. "Po co psuć czekoladę mleczną jakimiś piankami?".
Pomysł Wedla na produkt z influencerm chyba się udał. Tabliczka błysnęła jak meteor na czekoladowym niebie naszego rynku, opinie fanów w social mediach Dominika były entuzjastyczne. Być może Gen Z zainteresowały również słodziutko-mleczne wedlowskie klasyki. No a ja załapałam się na test produktu z pół ceny – gdy już znika. W produkcie tym widzę przede wszystkim strategię. Ona była o wiele ważniejsza niż smak.
Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!
czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE
Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.