Meltié Chocolatier Raspberry Cheesecake

Meltié Chocolatier czekolada mlecza z nadzieniem o smaku sernika (32%) i z nadzieniem malinowym (17,5%)
Producent: wyprodukowano dla Biedronki przez Terravita Sp. z o.o., Poznań, Polska
Masa netto: 100 gramów
Cena: 4,99 zł, Dino - cena chyba regularna (regał z różnościami)

Skąd znam ten smak?

W Biedronce na bocznym regale, znalazłam dwa rodzaje nadziewanych tabliczek Meltié. Lemon Dessert w opakowaniu w odcieniach koloru żółtego i Raspberry Cheesecake w opakowaniu różowym. Pierwsza myśl: "Hej, przecież podobne czekolady były w Dino". Sprawdziłam szybko na blogu. Wiosną recenzowałam Deliss z nadzieniem bezowo-cytrunowym oraz Deliss z nadzieniem o smaku sernika z maliną, które dla Dino wyprodukowała Terravita. Sprawdziłam zatem informację o producencie tabliczek nadziewanych Meltié i tu niespodzianka – nie Millano z Przeźmierowa, ale również Terravita. Okazuje się, że zarówno sieć sklepów Dino jak i Biedronka zamówiły u dużego producenta dokładnie taki sam zestaw smaków. Ponieważ wyroby z Dino okazały się bardzo słodkimi dolnopółkowymi "ulepkami" (choć zaznaczam, że obiecywane na opakowaniu smaki zostały w pełni oddane), do przetestowania w domu wzięłam tylko jedną tabliczkę.

Opakowanie to różowa polipropylenowa koperta z dużym napisem Meltié i kompozycją graficzną taką samą, jak wszystkie Meltié oferowane w kopertach. Intensywne kolory opakowania zwracają uwagę. Kolorystyka ma jednak pewien minus. Skład i wartości odżywcze wydrukowane delikatną białą czcionką na różowym tle są bardzo trudne dl odczytania. Zatem w średnim sklepowym oświetleniu nie próbowałam odcyfrować składu – stwierdziłam, że w domu sprawdzę, czy tabliczki z Dino i z Biedronki są identyczne, czy jednak czymś się różnią.
Po otwarciu opakowania stwierdziłam, że wewnątrz opakowań mamy tabliczki z dokładnie takiej samej formy. A co ze składem?

Skład Meltié sernikowo-malinowej

Tabliczka zawiera dwa nadzienia, więc skład jest bardzo długi.
No i utrudnienie od Biedronki. Na opakowaniu Deliss z Dino skład był podany w inny sposób – z rozbiciem na skład czekolady, nadzienia sernikowego i nadzienia malinowego. Biedronka wybrała opcję wyszczególnienia składu bez takiego podziału.
Skład: cukier, nadzienie malinowe 17,5% (syrop glukozowy, cukier, przecier malinowy 14%, substancja utrzymująca wilgoć: sorbitole, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, koncentrat soku z aronii, naturalny aromat, stabilizator: pektyny), tłuszcz roślinny (palmowy), tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, serwatka w proszku, miazga kakaowa, mleko w proszku odtłuszczone, tłuszcz mleczny, pasta z orzechów laskowych, emulgator: lecytyny, proszek jogurtowy (mleko odtłuszczone, kultury bakterii jogurtowych), naturalny aromat, proszek soku z cytryny (koncentrat soku z cytryny, maltodekstryna), ekstrakt z wanilii.
Czekolada mleczna zawiera minimum 32% masy kakaowej. 100 g produktu ma 516 kcal.

Różnice? Tabliczka z Dino nie zawierała w składzie pasty z orzechów laskowych, a w składzie nadzienia malinowego nie był wymieniony aromat naturalny. W tamtej czekoladzie mlecznej zadeklarowano minimum 30% masy kakaowej i miała o 4 kcal mniej w 100 gramach.
Skład jest oczywiśćie standardowy dla tanich czekolad nadziewanych – najwięcej cukru, dużo mleka w proszku i serwatki w proszku, nadzienie owocowe to głównie syrop glukozowy.

Recenzja Meltié sernikowo-malinowej

Czekolada pachnie bardzo bardzo słodko i od razu po otwarciu opakowania wyczuwalny jest intensywny jest zapach jogurtowo-malinowy. Po zapachu uznałabym, że jest to dokładnie ta sama typowo łakociowa tabliczka co z Dino. Również bardzo miękka, łamie się łatwo i bez trzasku.

Jeżeli chodzi o smak, to pozostaje tylko się powtórzyć. Kostka startuje w ustach bardzo szybko, jest bardzo słodka. Czekolada nie jest idealnie gładka – da sie wyczuć drobnoziarnistą suchą strukturę mleka w proszku. Od początku wyczuwalny jest smak słodko-jogurtowy, który rzeczywiście wywołuje skojarzenia ze słodkim sernikiem. Z lekkim opóżnieniem dołącza malinowy smak nadzienia owocowego. Malina słodka, z bardzo niską kwaskowatością. To nadzienie rozpływa się najszybciej. Na koniec pozostaje nadzienie sernikowe o specyficznej dość gęstej i lekko ziarnistej konsystencji. Akcent końcowy – brak, suma wrażeń: slodko, były smaki obiecane na opakowaniu.

Tak samo jak tabliczka sernikowo-malinowa Deliss z Dino, Meltié Raspberry Cheesecake to tabliczka "dolnopółkowa", po prostu łakociowa. Tabliczka z Dino była podobna do niedrogich nadziewanych tabliczek z innych sieci sklepów, a Meltié to jej kopia. Różnic w smaku wynikających z małych różnic w składzie nie udało mi się wyczuć. Wprawdzie pasta z orzeszków laskowych zwykle jest wyczuwalna w czekoladzie mlecznej, ale w sytuacji, gdy czekolada oblewa tak intensywnie słodkie nadzienie nie było to wrażenie, które dałoby się zarejstrować.
Deliss i Meltié o smaku sernika z malinami to produkty bliźniacze, bardzo słodkie, typowo łakociowe. Jeżeli lubicie tego typu tabliczki, to kupujcie je w tej sieci, która w danym momencie oferuje je w niższej cenie, bo smak jest taki sam i tabliczki wyjechały z tej samej fabryki.


Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!


czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE


Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.