Lindt Kirsch

Lindt czekolada mleczna z płynnym nadzieniem z likieru Kirsch (33%)
Producent: Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG, Szwajcaria
Masa netto: 100 gramów
Cena: 9,99zł (promocyjna), Dino

Czekolada Lindt Kirsch

Promocja w sklepie skłoniła mnie do wyjścia poza "czekoladową strefę" i zakupu szwajcarskiej tabliczki Lindt nadziewanej płynnym likierem. Próbowałam już kilku polskich wyrobów czekoladowych z alkoholowymi nadzieniami i cóż – nie jestem fanką, nie jest to połączenie dla mnie atrakcyjne ani szczególnie smakowite. Postanowiłam jednak spróbować połączenia w wersji szwajcarskiej, bo co kraj to obyczaj i pewne specyficzne profile smakowe. A kirsch (lub kirsz) to bezbarwny, wytrawny destylat owocowy o zawartości 38%–50% alkoholu, produkowany z miażdżonych, prasowanych i naturalnie fermentowanych wiśni.

Lindt KIrsch zapakowana jest w kartonik i dodatkowo w srebrną folię. Na pudełku znajduje się duży złot logotyp Lindt, są tłoczenia i złocenia. Grafika i kolorystyka nawiązuje do wiśniowego alkoholowego nadzienia
Tabliczka waży 100 gramów i dzieli się na dwanaście kostkobaryłek. Uwypuklenia zawierające płynny likier są baryłkowate i wysoko wysklepione.

Skład czekolady Lindt Kirsch

Składniki: cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, Kirsch (8%), miazga kakaowa, laktoza, syrop cukru inwertowanego, odtłuszczone mleko w proszku, substancja zagęszczająca (guma arabska), emulgator (lecytyna sojowa), ekstrakt słodowy jęczmienny, aromat (na opakowaniu nie ma wskazania jaki, ale na stronie producenta jest podany i jest to wanilina).
Czekolada mleczna: masa kakaowa minimum: 30%, masa mleczna minimum: 18%.

100 gramów tej czekolady ma wartość energetyczną 468 kcal, zawiera 23 g tłuszczów, 58 g węglowodanów (w tym 57 g cukrów), 4,4 g białka i 0,19 g soli.

Skład Lindt Kirsch wskazyje na to, że jest to dość intrygująca szwajcarska konstrukcja techniczna. Mamy tu do czynienia z tradycyjną czekoladą nadziewaną płynnym alkoholem, co wymaga specyficznego doboru składników, aby likier nie rozpuściła tabliczki od środka.

Producent nie zastosował taniego aromatu spirytusowego czy syntetycznego esencji wiśniowej, lecz prawdziwy Kirsch. Aby 8% płynnego alkoholu mogło spoczywać wewnątrz kostki, zastosowano klasyczną technologię cukierniczą. Syrop cukru inwertowanego i guma arabska służą do stworzenia wewnętrznej ochronnej skorupki cukrowej, która izoluje płynny Kirsch od tłuszczowej otoczki czekoladowej.

A w innych kwestiach? Bardzo wysoki poziom cukru jest tu wymogiem technologicznym – bez odpowiedniego nasycenia cukrem płynny alkohol wszedłby w reakcję z tłuszczem kakaowym. Baza to klasyczna, tradycyjna czekolada mleczna szwajcarskiego typu. Jest tu również ekstrakt słodowy jęczmienny – znak rozpoznawczy marki Lindt (obecny m.in. w kulkach Lindor). Nadaje czekoladzie głęboki, charakterystyczny, lekko tostowo-mleczny profil. Drobny minus za użycie syntetycznego aromatu zamiast naturalnej wanilii.

Recenzja czekolady Lindt Kirsch

Czekolada pachnie bardzo słodko (klasyczną czekoladą mleczną) i likierem wiśniowym. Tabliczka łamie się bardzo łatwo, wzdłuż linii podziałów. "Bańki z alkoholowym nadzieniem nie były uszkodzonew transporcie, nie pękały również podczas łamania. Nic płynnego nie wycieka z tabliczki.

Kostka startuje w ustach bardzo szybko i od razu da się wyczuć alkoholowe nuty. Czekolada jest mleczna, słodka, stanowi tło. Dość szybko z wnętrza uwalnia się alkoholowa zawartość. Likier ma oryginalny wiśniowy posmak i jest dość mocny, ale również dość szybko przestaje być wyczuwalny. Spod rozpływającej się czekolady zaczynają się na to wyłaniać "cukrowe śmietki", które skojarzyły mi się z czymś jak pokruszona skorupka jaja. Rozpływają się one również dość szybko. Akcent końcowy jest zatem dość cukrowy z podłożem lekko alkoholowo-wiśniowym.
Do alkoholowych płynnych nadzień w czekoladzie nie przekonały mnie ani polskie ani szwajcarskie interpreatcje takiego zestawienia.

Tę tabliczkę testował tylko starszy domowy tester – miłośnik czekolad mlecznych z orzechami. Uznał, że dla niego jest to wyrób poprawny – "można zjeść", ale częstując się czekoladą oczekuje czegoś dobrego. A alkohol nie jest czymś smacznym.

Podsumowując, Lindt Kirsch to bardzo tradycyjna i dopracowana technologicznie, choć zdecydowanie specyficzna propozycja szwajcarskiego producenta. Płynne nadzienie na bazie prawdziwego destylatu z wiśni gwarantuje szybkie, intensywne uderzenie głębokiego, wytrawnego alkoholu z charakterystyczną owocowo-pestkową nutą. Słodka, mleczna czekolada stanowi tu jedynie delikatne tło, które szybko uwalnia płynne wnętrze.

Ze względu na obecność alkoholu (8% Kirsch) jest to tabliczka wyłącznie dla dorosłych konsumentów.

Dla kogo ta szwajcarska tabliczka będzie dobrym wyborem? Dla koneserów tradycyjnych pralin z alkoholem. Osoby poszukujące w słodyczach głębokich, rozgrzewających nut prawdziwych destylatów (a nie sztucznych aromatów spirytusowych) odnajdą tu autentyczny, szwarzwaldzki Kirsch.
Jeżeli lubicie polskie Baryłki z Wedla, to warto skorzystać z promocji i przetestować Lindt Kirsch.


Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!


czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE


Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish