Fin Carré z Lidla. Czekolada gorzka 85%
Wedel mleczna miso karmel
Wedel czekolada mleczna z nadzieniem (50%) o smaku miso z karmelem
Producent: LOTTE Wedel, Warszawa, Polska
Masa netto: 100 gramów
Cena: 4,49 zł przy zakupie 4 (cena regularna 7,99 zł), Dino
Wedel i japońskie inspiracje
W tym sezonie Wedel proponuje naprawdę intrygujące smaki tabliczek nadziewanych. „Spróbuj nowości inspirowanych Japonią” to hasło kampanii promocyjnej. Japońskie smaki mogą nawiązywać do pochodzenia obecnego właściciela Wedla – koncern (czebol) Lotte ma wprawdzie obecnie siedzibę w Seulu, ale swoje początki pod nazwą pod nazwą Lotte Co., Ltd. firma miała właśnie w Japonii, w Tokio. Mniej "historyczno-biznesowe" powody takiego akurat pomysłu na nowości mogą wynikać po prostu z tego, że japońskie smaki są "na fali". Matcha chyba zostanie z nami na dłużej i będzie trendem kolejnych wakacji, a pozostałe smaki również są ciekawe. Korzystając z promocji zakupiłam wszystkie cztery propozycje Wedla.
Opakowanie to tradycyjnie polipropylenowa koperta spójna graficznie z pozostałymi opakowaniami czekolad Wedla. Mamy logo i charakterystyczne niebiesko-indygo tło, a każda nowość ma swój kolor nawiązujący do smaku. Mleczna miso karmel ma kolor ciemnokarmelowy. Na opakowaniu pojawiają się również graficzne motywy oraz japońskie napisy.
Tym razem na opakowaniu nie znajdziemy informacji o tym, że kakao pochodzi z Ghany. Zamiast tego na rewersie znajduje się informacja o japońskich inspiracjach, pozostałych dostępnych smakach i Maneki-neko.
Tabliczka waży 100 gramów i dzieli się na 10 dużych kostek z logotypem E. Wedel.
Skład czekolady Wedel mlecznej miso karmel
Składniki: czekolada mleczna 50 % (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, emulgatory: lecytyny sojowe i E 476, aromat), pasta karmelowa 17 % (mleko zagęszczone słodzone (mleko, cukier), substancja utrzymująca wilgoć: glicerol, syrop glukozowy, roztwór cukru inwertowanego, tłuszcz mleczny, cukier, aromat), cukier, tłuszcz roślinny (palmowy), serwatka w proszku (z mleka), orzeszki arachidowe (miazga i kawałki), sól, aromat naturalny, emulgator (lecytyny sojowe).
Czekolada mleczna: masa kakaowa minimum 29 %, masa mleczna minimum 14 %.
100 gramów tej czekolady ma wartość energetyczną 503 kcal, zawiera 28 g tłuszczów, 55 g węglowodanów (w tym 52 g cukrów), 6,1 g białka i 0,5 g soli.
Skład, jak to przy tabliczkach nadziewanych, jest bardzo długi. Jest to typowa tabliczka łakociowa, z niewielką ilością kakao, wysokocukrowa. Chyba będzie dość słona, bo 0,5 grama soli to całkiem sporo, ale ma być miso, więc zapewne będzie to słodko-słony miks. Czy zdobędzie tylu fanów co klasyczny już słony karmel? W składzie nie rzuca się to w oczy, ale zarówno grafika na opakowaniu jak i eksperymentalne przekrojenie kostek pokazuje, że nadzienia są dwa.
Recenzja czekolady Wedel mlecznej miso karmel
Czekolada pachnie słodko i, co naprawdę mnie zaskoczyło, da się wyczuć zapach pasty miso. Efekt połączenia tego zapachu z zapachem mlecznej czekolady jest bardzo przyjemny i w moim odczuciu udany, wzbogacający, zachęcający. Jest to czekolada mleczna z nadzieniem, więc tabliczka jest dość miękka i łamie się bez trzasku.
Kostka startuje w ustach bardzo szybko. Czekolada mleczna, która oblewa kolejną już recenzowaną tabliczkę nie jest gładka, ma swoistą ziarnistość. To chyba nowy standard Wedla.
Jest słodko, ale bardzo szybko dołączają ciekawe sojowo-słone nutki. Połączenie jest trochę zaskakujące, ale nie jest to miks na tyle kontrowersyjny, że ktoś mógłby go zdecydowanie odrzucić (tak jak niektórzy nie lubią połączeń gorzkiej czekolady z solą morską czy chilli). Efekt ciekawego, bogatszego w smaki toffi. Po rozpuszczeniu czekolady i nadzienia w ustach zostają nieduże kawałeczki orzechów arachidowych. Akcent końcowy jest dość zaskakujący, bo mamy tu miks smaku słodkiego, słonego i umami. Zdecydowanie ma się ochotę na kolejną kostkę.
Młodsi domowi testerzy po raz kolejny byli bardzo pozytywnie zaskoczeni smakiem. Wprawdzie nie umieli nazwać smaków nadzienia, ale zauważyli, że smak jest bardzo ciekawie złożony, kostki mają "taką smakowitość" (umami). Testerka określiła, że jest to takie trochę sezamowe, trochę słony karmel. Tester określił smak jako skomplikowany, ale chętnie sięgał po kolejne kostki. Starszy domowy tester, miłośnik czekolad mlecznych z orzechami, po czekoladach z nadzieniami owocowymi (za którymi nie przepada) stwierdził, że nareszcie jakaś dobra czekolada z nadzieniem. Również nie umiał nazwać smaku, ale docenił, że "są przynajmniej kawałeczki orzechów".
Ta tabliczka zdecydowanie ma swój charakter. Jest to ciekawa i smakowita nowość, która może zasmakować wielu miłośnikom tabliczek nadziewanych. O atrakcyjności smaku niech świadczy to, że ostatnią kostkę (którą jem już w trakcie pisania recenzji) musiałam schować przed domowymi testerami.
Po tabliczkę sięgnąć mogą zarówno miłośnicy czekolad z nadzieniem słono-karmelowym, którzy będą szukali czegoś nowego ale w tym samym stylu, poszukiwacze nowości, jak i miłośnicy kultury japońskiej, których nie brakuje zarówno wśród moich rówieśników pokolenia X/Milenialsów jak i wśród młodszych, aż do Gen Z.
Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!
czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE
Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.