Fin Carré z Lidla. Czekolada gorzka 85%
Wedel mleczna mirabelkowa
Wedel czekolada mleczna z nadzieniem (50%) mirabelkowym
Producent: LOTTE Wedel, Warszawa, Polska
Masa netto: 100 gramów
Cena: 4,99 zł (cena regularna 7,99 zł), Dino
"Przegapiona" nowość od Wedla
Po ostatniej recencji czekolady Wedel (klasycznej gorzkiej 64%) długo zbierałam się w sobie, aby zakupić jedną z tabliczek nadziewanych. Jak wielokrotnie wspominałam, wysokie ceny kakao spowodowały, że wszyscy producenci raczej rozbudowują ofertę tabliczke nadziewanych – mniej kakao i masła kakaowego, więcej cukru, mleka w proszku i serwatki w proszku. Poza tym w segmencie tabliczek nadziewanych pole eksperymentów i możliwości połączeń smaków jest o wiele wiele większe, a Polacy kochają nowości. Przez lata wiele marek wręcz przyzwyczaiło nas do tego, że właściwie każda pora roku przynosi sezonowe nowości i edycje limitowane. W gąszczu nowości umknęła mi w ubiegłym roku edycja limitowana "Kawałek lata" od Wedla. Czekolada ta jest obecnie w cenie wyprzedażowej, ponieważ za miesiąc dobiega termin "najlepiej spożyć przed", a zakupiłam ją przy okazji wybierania tegorocznych nowości reklamowanych hasłem „Spróbuj nowości inspirowanych Japonią” (zakupiłam wszystkie cztery – recenzje już w najbliższym czasie). Przeglądałam zasoby sklepowej półki i oprócz smaków azjatyckich znalazłam właśnie mirabelkę.
Opakowanie to polipropylenowa koperta spójna graficznie z wszystkimi opakowaniami Wedla. Kompozycja bardzo przyjemna – kolor indygo tła jest naprawdę ładny, fajnie gra odbitym światłem. Czekolada mirabelkowa, więc dodatki graficzne to kolor mirabelkowy, grafika kostki czekolady i gałązka mirabelek
Wedel tradycyjnie zaznacza na opakowaniu pochodzenie kakao z Ghany.
Tym razem gramatura jest typowa – tabliczka waży równo 100 gramów.
Tabliczka dzieli się na 10 dużych kostek z logotypem E. Wedel. Jest to forma używana już od jakiegoś czasu przez fabrykę – znana konsumentom ze wszystkich tabliczek nadziewanych.
Skład czekolady Wedel mlecznej mirabelkowej
Składniki: czekolada mleczna 50 % (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, emulgatory: lecytyny sojowe i E 476, aromat), cukier, wsad mirabelkowy 14 % (cukier, syrop glukozowy, przecier mirabelkowy, substancja utrzymująca wilgoć: glicerol, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, substancja zagęszczająca: pektyny, barwnik: karoteny, aromat), tłuszcz roślinny (palmowy), mleko pełne w proszku, serwatka w proszku (z mleka), zagęszczony przecier jabłkowy, aromaty naturalne, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), emulgator (lecytyny sojowe), substancja utrzymująca wilgoć (glicerol), maltodekstryna, koncentrat kurkumy w proszku, koncentrat batata i marchewki w proszku.
Czekolada mleczna: masa kakaowa minimum 29 %, masa mleczna minimum 14 %.
100 gramów tej czekolady ma wartość energetyczną 497 kcal, zawiera 25 g tłuszczów, 62 g węglowoganów (w tym 58 g cukrów), 4,6 g białka i 0,15 g soli.
Tabliczka zawiera dwa nadzienia, więc skład jest bardzo długi. Jest to standard dla czekolad nadziewanych – dużo cukru, sporo mleka w proszku i serwatki w proszku, tłuszcz palmowy. Zatem typowa tabliczka łakociowa, bez walorów prozdrowotnych kakao, jeść z umiarem.
Recenzja czekolady Wedel mlecznej mirabelkowej
Czekolada pachnie słodko i już przed odłamaniem kawałka wyraźnie wyczuwalny jest zapach owocowy. Czy odgadłabym, że to zapach mirabelek? Chyba nie. Ale jest on bardzo przyjemny i kuszący. Zapowiada owoce kwaskowate, aromatyczne. Jako czekolada mleczna z nadzieniem, tabliczka jest dość miękka, łamie się bez trzasku. Niestety kostki nie odłamują się równo wzdłuż linii podziału, raczej "jak się uda".
Kostka startuje w ustach bardzo szybko. Co mnie zaskoczyło – wedlowska czekolada mleczna, która oblewa tabliczkę nie jest gładka, ma swoistą ziarnistość. Zaczęłam sprawdzać na blogu i to nie pierwszy raz. Taka struktura pojawiała się już dawnej – taką samą czekoladą oblane były tabliczki Wedel Tymbark. Praktycznie od razu wyczuwalne są nytu owocowe smaku nadzienia. Nadzienia są słodkie, mleczne jasne nadzienie znane jest z innych tabliczek Wedla. Natomiast nadzienie mirabelkowe jest bardzo smaczne, na szczęście raczej świeżo-kwaskowate, więc daje balans słodkiej mlecznej czekoladzie i mlecznej warstwie nadzienia. Bardzo przyjemnie owocowe, ale nie odgadałbym, że to mirabelka. Za rzadko jadam przetwory z mirabelek. Ogólne odczucie smaku owocowego jest bardzo pozytywne: lekkie, aromatyczne, żółte owoce, niekontrwersyjne, może smakować bardzo wielu osobom.
Młodsi domowi testerzy byli pozytywnie zaskoczeni smakiem i choć nie odgadli, że nadzienie jest mirablekowe, to pozytywnie ocenili owocowość i specyficzny aromat tych owoców. Uznali też, że czekolada jest bardzo słodka i nie da się jej zjeść za dużo na raz.
Starszy domowy tester, miłośnik czekolad mlecznych z orzechami, uznał, że na pewni nie wybrałby sam takiej czekolady i że choć nadzienie jest ok – niekontrowersyjne, to w w jego odczuciu nadzienie bardzo dominuje nad oblewającą czekoladą i na pewno nie określiłby, że jest to pół na pół.
Dla mnie tabliczka Wedel mirabelkowa okazała się nieco zbyt słodka. Plusem jest smak owocowego nadzienia – ciekawy, świeży, bardzo przyjemny.
Po tabliczkę zapewne sięgali retro-konsumenci. Mirabelka to owoc bardzo nostalgiczny. Kojarzy się z podjadaniem owoców z drzewek rosnących przy drogach, na podwórkach czy u dziadków na wsi. Wedel świetnie wykorzystał ten sentyment. Większość tabliczek nadziewanych dostepnych w stałej sprzedaży opiera się na bezpiecznym trio: truskawka (ulubiony owoc Polaków), malina, wiśnia. Mirabelka stanowiła dla nich doskonałą intrygującą alternatywę. Poza retro-konsumentami mogła zaciekawić również poszukiwaczy nowych połączeń, ponieważ dla wielu młodszych konsumentów jest to owoc równie egzotyczny jak yuzu czy pandan.
Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!
czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE
Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.