Milka Biscoff

Milka Lotus Biscoff. Pokruszone karmelizowane ciastka (17%) w czekoladzie mlecznej z mleka alpejskiego
Producent: Mondelēz International, Inc., kraj pochodzenia: ?, kod kreskowy 762: Szwajcaria/Liechtenstein
Masa netto: 90 gramów
Cena: 6,99 zł, Auchan

Czekolada Milka Biscoff

Niedawno recenzowałam czekoladę Lotus Biscoff, którą wypatrzyłam w Dealz. Była to biała czekolada z nadzieniem smakującym tak, jak krem Biscoff w wersji crunchy. Kaloryczna, ale bardzo smakowita łakociowa propozycja producenta, który zaczynał od tradycyjnych ciasteczek speculoos, a obecnie poszerza ofertę wyrobów ciastkarskich i nie tylko.

Biscoff jest obecnie bardzo w trendach. Producentowi udało się zbudować markę tak silną jak wcześniej na przykład Oreo. Teraz inni producenci będą zabiegać o współpracę przy tworzeniu nowych produktów "z dodatkiem": czekolady nadziewane, batoniki, wafelki, lody, płatki śniadaniowe, rogaliki z nadzieniem, napoje mleczne. Domowa testerka uświadomiła mi, że o wiele bardziej znana od własnej czekolady Lotus Biscoff jest "współpracowa" Milka Biscoff. Milka jest obecnie najchętniej kupowaną przez Polaków marką czekolady. Powierdzałaby to moja pojedyncza obserwacja – w lokalnych sieciach Dino i Biedronka na półkach znalazłam karteczki z nazwą i ceną Milki Biscoff, ale nie było już ani jednej tabliczki. Dostępne były dopiero w Auchan, ale może wraz z kolejną dostawą powrócą również do dyskontów.

Opakowanie to prosta polipropylenowa koperta w typowym dla czekolad Milka odcieniu fioletu połączonym z falującą dolną częścią z logo Biscoff w charakterystycznym dla tej marki odcieniu czerwieni. Jest też ciasteczko i kostka czekolady.
Tabliczka dzieli się na 24 malutkie kosteczki z logotypem Milki w tym jeden wyjątek: kosteczka z głową krowy. Tabliczka waży 90 gramów. To już kolejna czekolada Milki objęta dowsizingiem.

Skład czekolady Milka Biscoff

Składniki: cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, odtłuszczone mleko w proszku, mąka pszenna, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, olej palmowy, olej rzepakowy, emulgator (lecytyny sojowe), syrop cukru skarmelizowanego, pasta z orzechów laskowych, substancja spulchniająca (E 500), sól, cynamon, aromat.
Masa kakaowa w czekoladzie mlecznej minimum 33%.

100 gramów tej czekolady ma wartość energetyczną 529 kcal, zawiera 29 g tłuszczów, 59 g węglowodanów (w tym 52 g cukrów), 6,2 g białka i 0,39 g soli.

Skład nowej Milki Biscoff to klasyczny przykład wyrobu od koncernu Mondelez. Pod kilkoma względami miło zaskakuje, ale ma też swoje typowe dla tej marki „grzeszki”.

Zaskakująco wysoka jest zawartość kakao. 33% to bardzo przyzwoity wynik. Zwykle tabliczki mleczne oscylują wokół 30% lub mniej. Obok odtłuszczonego mleka i tłuszczu mlecznego tradycyjnie pojawia się serwatka w proszku – klasyczny wypełniacz kosztowy u tego producenta.
Mąka pszenna, syrop cukru skarmelizowanego, cynamon oraz spulchniacz (E500) to z kolei składniki ciastek Biscoff. Niestety, do bazy ciasteczkowej wjechał olej palmowy oraz rzepakowy.
Podobnie jak w wielu recepturach Mondelez pojawia dodatek mikro-ilości pasty orzechowej. Ten dodatek "podpatrzyli" już również niektórzy polscy producenci czekolady.

Milka Biscoff to bardzo sprawnie skomponowany, koncernowy łakoć. Plusem jest podniesiona do 33% zawartość kakao w samej czekoladzie oraz obecność prawdziwych akcentów korzenno-karmelowych (cynamon, skarmelizowany syrop, pasta orzechowa). Minusy to jak zwykle tania serwatka, olej palmowy i wysoka dawka cukru (ponad połowa tabliczki to czyste cukry, więc łakociowa porcja to rzeczywiście sugerowane na opakowaniu 15 g – jeden "pasek" złożony z 4 kostek).

Jest to wyrób zupełnie inny niż własna tabliczka fimy Lotus. Czekolada biała kontra czekolada mleczna, kremowo-chrupiące nadzienie kontra pokruszone ciasteczka.

Recenzja czekolady Milka Biscoff

Czekolada pachnie głównie jak klasyczna mleczna Milka – bardzo słodko, mlecznie i ogólnokakaowao, ale da się również wyczuć lekki charakterystyczny zapach korzenno-karmelowych ciasteczek. Jest dość miękka, w letni dzień łatwo się topi. Łamie się łatwo i wzdłuż linii podziału.

Kostka startuje w ustach bardzo szybko i początkowo gładko. Czekolada ma lekko śmietankowo-kakaowy smak z bardzo delikatną nutką orzechowo-waniliową, ale przede wszystkim jest to typowa wysoka słodycz Milki. Szybko gładkość ustępuje strukturze okruszków, których w czekoladzie jest całkiem sporo. Czekolada rozpuszcza się szybko i w ustach wyczuwa się już tylko smak ciasteczek Biscoff. Jeżeli nie pogryziemy okruszków, to po dość długiej chwili rozpuszczą sie one całkowicie, dając karmelowo-cynamonowy akcent końcowy.

Moi domowi testerzy określili ją jako klasyczną, bardzo słodką, mleczną czekoladę, którą "ożywiły" okruszki ciasteczek. Uznali je za atrakcyjny i smakowity dodatek. Starszy domowy tester stwierdził, że do kawy można zjeść kostkę czy dwie, ale chyba tęskni już za "prawdziwą" czekoladą z orzechami, a po nowości z nadzieniami, ciasteczkami, precelkami i innymi "potaniającymi wypełniaczami" raczej sam nie sięgnąłby w sklepie. Co ciekawe tabliczka zniknęła dość szybko, choć ja zjadłam tylko dwie kostki – dla mnie poziom słodyczy Milki jest trochę zbyt wysoki, a smak kakao zbyt nijaki.

Milka Biscoff to klasyczna, ultramleczna i bardzo słodka propozycja, w której charakterystyczny profil fioletowej marki został ciekawie przełamany chrupiącym akcentem. To chyba właśnie ta chrupiąca struktura sprawiła, że tabliczka "rozczęstowała się bardzo szybko.

Warto zaznaczyć, że Milka Biscoff to produkt całkowicie odmienny od testowanej niedawno tabliczki Lotus Biscoff. "Współpracowa" tabliczka Milka jest oparta na zupełnie innym koncepcie zaserwowania ciasteczek Biscoff w tabliczkowej odsłonie.

Komu ta tabliczka zasmakuje najbardziej? Na pewno fanom Milki. Osoby, które lubią ten charakterystyczny, bardzo słodki, śmietankowo-mleczny profil, będą na pewno zadowolone z nowej wersji. Każdy kto w słodyczach szuka urozmaiconej tekstury i lubi połączenia ciasteczkowo-czekoladowe również pownien być usatysfakcjonowany. A trzecia grupa potencjalnych zainteresowanych to osoby podążające za trendami.


Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!


czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE


Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish