Ritter Sport 74% die Aromatische
Millennium La Crème Edition Strawberry Cheesecake
Czekolada mleczna MILLENNIUM La Crème Edition z kremowym nadzieniem o smaku sernika truskawkowego
Producent: LLC 'MALBI FOODS', Ukraina
Masa netto: 100 gramów
Cena promocyjna: 2,99 zł - przy zakupie 2 tabliczek, cena regularna: 4,99 zł, Dino
Nowa seria Millennium La Crème Edition – trzecia tabliczka
Pora na trzecią – ostatnią już tabliczkę Millenium z nowej serii dostępnej w sklepach Dino. Gdy trwała promocja były to najtańsze dostępne tam czekolady. Tabliczki ważą po 100 gramów, są bardzo słodkie, typowo łakociowe. W pierwszej testowanej tabliczce Millennium La Crème Edition Tiramisu miło zaskoczył mnie smak cappuccino. Było słodko, ale smakowicie. Druga: Millennium La Crème Edition Cherry & Chocolate, choć kusiła opakowaniem z kawałkiem tortu węgierskiego, to okazała się mniej apetyczna. Miała dwa nadzienia, z których "wiśniowe" było glukozowo-słodko-kwaśne. Nie trafiło w mój gust. Trzecia z nowości z nadzieniem o smaku sernika truskawkowego dla mnie nie była szczególnie interesująca, ale młody tester, który był ze mną na zakupach stwierdził, że chciałby spróbować.
Nowa seria – La Crème Edition – to stugramowe tabliczki nadziewane nawiązujące do lubianych ciast i deserów. Kompozycja graficzna jest taka sama dla całej serii La Crème Edition. Strawberry Cheesecake ma na pastelowym tle kawałek różowego sernika, truskawkę i kosteczki czekolady. Forma, w której powstają tabliczki jest taka sama dla całek setii. Tabliczka dzieli się na 20 półokrągło wypukłych kosteczek.
Skład Millennium La Crème Edition Strawberry Cheesecake
Składniki: czekolada mleczna (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku pełne, miazga kakaowa, mleko w proszku odtłuszczone, serwatka w proszku (z mleka), emulgator: lecytyny sojowe, sól, aromat: wanilina), nadzienie o smaku truskawkowego sernika (50%) (oleje roślinne (palmowy, z nasion palmy olejowej), cukier, serwatka w proszku (z mleka), mleko w proszku odtłuszczone, pokruszone wafle (mąka pszenna, cukier, olej słonecznikowy, emulgator: lecytyny sojowe, sól), emulgator: lecytyny sojowe, koncentrat (z buraków, marchwi), mieszanka mascarpone w proszku (ser mascarpone, mleko w proszku odtłuszczone, białka mleka, stabilizator E 339), truskawki w proszku (0,1%), naturalny aromat waniliowy, kwas: kwas cytrynowy, aromat truskawkowy).
Masa kakaowa czekolady mlecznej: minimum 30%.
100 gramów tej czekolady ma wartość energetyczną 548 kcal, zawiera 33 g tłuszczów, 55 g węglowoganów (w tym 49 g cukrów), 7,2 g białka i 0,2 g soli.
Strawberry Cheesecake i wcześniej recenzowana Tiramisu to dokładnie ten sam pomysł na tabliczkę. Producent stworzył dwa bliźniacze technologicznie nadzienia i po prostu podmienił nutę kawową na truskawkową. Tutaj tak samo całe wnętrze to jednolita, dość tłusta masa z chrupiącym akcentem: pokruszonymi waflami. W obu wersjach jako element sernikowy pojawia się mieszanka mascarpone w proszku.
Truskawka w ilości 0,1 % na pewno nie zagwarantuje dozy smaku i koloru, więc dodano również aromat truskawkowy, kwas cytrynowy (który ma udawać naturalną kwasowość owocu) oraz koncentr z buraków i marchwi, który barwi biały tłuszcz palmowy na różowo. Reszta nadzienia to klasyka masowej cukierniczej produkcji: tłuszcz palmowy i z nasion palmy, serwatka w proszku: niedrogi wypełniacz.
Czekolada oblewająca jest taka sama jak w pozostałych tabliczkach La Crème Edition: standardowe 30% kakao z waniliną (syntetycznym aromatem) i dodatkiem serwatki.
Millennium Strawberry Cheesecake to Tiramisu przebrane w różową sukienkę. Producent wykorzystał dokładnie tę samą bazę: gęsty krem tłuszczowo-serwatkowy, pokruszone wafle i dodatek proszku mascarpone. Czy w takim razie będzie to smaczny łakoć?
Recenzja Millennium La Crème Edition Strawberry Cheesecake
Czekolada pachnie bardzo słodko i bardzo wyraźnie – już przed połamaniem na kostki da się wyczuć armat truskawkowy. Dla mnie jest to zapach mniej zachęcający niż cappuccino, ale plusik za pełną zgodność z tym, co zapowiada opakowanie.
Tabliczka łamie się bardzo łatwo i równo. W ustach startuje szybko i bardzo słodko. Czekolada rozwija się smak słodkiego kakao z mlekiem bez żadnych szczególnych nut w smaku samego kakao. Słodka mleczna czekolada w stylu amerykańskim. Szybko dołącza też smak nadzienia. Jest ono słodkie, owocowe (ale tylko lekko kwaskowate) smakowite, konsystencją tak jak nadzienie w tabliczce Tiramisu przypomina trochę Kasztanki. Smak jest przyjemny. Trudno powiedzieć, że jest to sernik truskawkowy, bo proszek mascarpone nie daje aż tak "sernikowych" wrażeń, ale połączenie takiej "ogólnodeserowej" truskawki i pokruszonych wafli jest przyjemne.
Wrażenia smakowe, jak to przy Millennium, są proste słodko, lekko kakaowo i lekko owocowo. Konsupcja jest przyjemna, bo słodycz nie jest aż tak mocno atakująca i nie mdli, a smak truskawkowy jest taki w sam raz – nie przesłodzony, nie za mocno podbity kwaskiem cytrynowym. Całkiem przyjemny.
I już wiem, co poza Kasztankami przypomina mi nadzienie tych tabliczek. Cukierki O'KEJ! z fabryki Bałtyk. One też miały takie wafelkowe nadzienia. Było kilka wersji smakowych, ale zawsze częstowałam się kawowymi w brązowym papierku. To takie klimaty. :)
A jak nowa nadziewana Millenium smakowała domowym testerom? Młodsi testerzy tym razem jednogłośnie stwierdzili, że ta tabliczka spośród nowości La Crème Edition smakuje im najbardziej. Jest "dobra i łagodna". Natomiast dorosły miłośnik czekolad mlecznych z orzechami stwierdził, że nadzienie wprawdzie jest owocowe, ale na szczęście nie kwaśne i ta tabliczka "może być" choć Tiramisu do kawy bardziej mu odpowiadało.
Millennium Strawberry Cheesecake z serii La Crème Edition okazuje się najbardziej przystępną, zbalansowaną i puszystą propozycją z nowej linii producenta. Choć składnikowo to technologiczny bliźniak wersji Tiramisu – oparty na tłuszczowo-waflowym kremie (przypominającym konsystencją Kasztanki czy tańsze cukierki O’KEJ! z Bałtyku) – to smakowo wypada nadzwyczaj łagodnie. Mimo że trudno tu szukać prawdziwie sernikowych akcentów, to deserowa, stonowana truskawka połączona z chrupiącymi drobinkami wafli daje bardzo przyjemny, harmonijny efekt. Słodycz mlecznej czekolady w stylu amerykańskim została tu uspokojona, a profil owocowy nie atakuje uszczypliwą kwasowością. To po prostu wyważony, wysoce „zjadliwy” łakoć, co zresztą potwierdzili domowi testerzy – wśród najmłodszych wersja truskawkowa zdobyła bezapelacyjne pierwsze miejsce.
Kto chętnie zakupi taką tabliczkę? Z pewnością skusi ona wielbicieli klasycznych, truskawkowo-mlecznych smaków. Truskawka od lat pozostaje jednym z najulubieńszych smaków owocowych Polaków. Zrównoważony poziom cukru i brak dominującego, kwaskowatego finiszu czynią z tej tabliczki łakoć, który zaakceptuje naprawdę szerokie grono osób jedzących słodycze.
Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!
czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE
Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.