Pink Chocolate made from Cocoa Beans Ruby with Blueberry

Mleczna czekolada z ziaren kakaowca Ruby z dodatkiem liofilizowanych jagód
Producent: LYRA GROUP s.r.o., Ivanka pri Nitre, Słowacja
Masa netto: 50 gramów
Cena: 6,99 zł (promocyjna), Kaufland

Pink Chocolate z ziaren Ruby

Podcza ostatnich zakupów w Kauflandzie zauważyłam na półce różową tabliczkę Pink Chocolate. Recenzowałam już kilka tabliczek "różowych", m. in. Bio z Kauflandu, Millennium Rose Chocolate czy Benjamissimo Strawberry Quinoa Pop. Wszystkie te tabliczki było de facto białymi czekoladami, które kolor różowy uzyskiwały poprzez dodatek liofilizowanych czerwonych owoców. A tym razem już na opakowaniu znajduje się wyraźna informacja, że jest to czekolada z ziaren Ruby.

Czekolada Ruby nazywana jest czwartym typem czekolady (obok ciemnej, mlecznej i białej). Po raz pierwszy została zaprezentwana w 2017 roku przez szwajcarsko-belgijskiego producenta czekolady Barry Callebaut. Powstaje właśnie ze specjalnie wyselekcjonowanych ziaren kakaowca Ruby. Różowy kolor oraz charakterystyczny smak nie są zasługą barwników ani aromatów owocowych. Wynikają one z naturalnych właściwości samych ziaren oraz odpowiedniego procesu ich obróbki. Smakowo czekolada różowa to zupełnie nowa kategoria: łagodzi maślaną słodycz delikatnie owocową, naturalnie orzeźwiającą, kwaskowatą nutą przypominającą świeże maliny lub czerwone porzeczki.

Słowacka manufaktura LYRA (dawniej Lyra Chocolate) została założona w 2008 roku przez Karola Stýblo i specjalizuje się w rzemieślniczej produkcji wyrobów czekoladowych typu bean-to-bar z najwyższej jakości ziaren kakaowca, głównie z Ameryki Południowej. Firma zasłynęła na świecie wielokrotnie nagradzanymi w konkursie Great Taste tabliczkami z dodatkiem liofilizowanych owoców i orzechów, charakterystycznymi czekoladowymi „stożkami” (Mandala) oraz aksamitnymi kremami orzechowo-kakaowymi.

Czekolada zapakowana jest w kartonik i przezroczystą folię. Opakowanie jest estetyczne, nowoczesne, trochę przypominało mi opakowania marki Benjamissimo.
Czekolada ma ciekawy odcień koloru różowego. Tabliczka waży 50 gramów i dzieli się na 8 kostek.

Skład czekolady Pink

Składniki: czekolada 99% (cukier, masło kakaowe, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, emulgator: lecytyna sojowa) oraz 1% liofilizowanych borówek.
Zawartość masy kakaowej wynosi minimum 34%.

100 gramów czekolady ma wartość energetyczną 568 kcal, zawiera 36 g tłuszczów, 52 g węglowoganów (w tym 51 g cukrów), 6,3 g białka i 0,26 g soli.

Skład tej tabliczki od Lyra to przykład czystej, wysokojakościowej różowej czekolady. Skład bazy to klasyczna receptura licencjonowanej czekolady rubinowej (z obecnością kwasu cytrynowego, który jest niezbędny w procesie jej obróbki, by utrzymać naturalny, różowy odcień i kwaskowaty profil). Zero oleju palmowego, zero sztucznych aromatów, waniliny czy serwatki w proszku. Zamiast tego mamy czyste masło kakaowe, miazgę kakaową oraz pełne mleko.

1% liofilizowanych borówek to znikomy procentowo dodatek, ale liofilizowana borówka jest bardzo lekka. Stanowi wizualny i smakowy akcent, który ma podbić naturalnie owocowe nuty samej czekolady Ruby.

Krótki, przejrzysty skład bez jakichkolwiek "zapychaczy", bazujący na oryginalnym surowcu Ruby z subtelnym dodatkiem owocowym.

Recenzja czekolady Pink

Czekolada pachnie interesująco, nietypowo. W ślepym teście byłoby niełatwo odgadnąć, że jest to czekolada, bo pachnie maślanie i owocowo.

Czekolada jest bardzo miękka, łatwo się łamie. W ustach startuje bardzo szybko i słodko. Jest bardzo kremowa i delikatna. Smakuje niesamowicie owocowo - nawet jeżeli odłamiemy kawałeczek bez borówek. Smak jest intensywny, pełny, z nutami dojrzałych czerwonych owoców i wanilii. Konsystencja jest jedwabista, gładziutka. Nie pozostawia tłustego filmu. Pozostałe w ustach borówki nie są całkowicie suche. Poziom ich "nawodnienia" przypomina rodzynki lub domowe suszone owoce. Mają dużo smaku – prawdziwe dojrzałe borówki.

Reakcje domowych testerów były tym razem dość ciekawe. Najłatwiej podsumować je jako totalne zaskoczenie. "Czy to w ogóle jest czekolada?". Młodsi docenili delikatność i gładkość tej czekolady, ale ponieważ doświadczenie było całkowicie nowe, nie potrafili powiedzieć, czy lubią tę czekoladę, czy nie. Natomiast miłośnik czekolad mlecznych z orzechami uznał, że to jest najbardziej owocowa czekolada jaką jadł, wolałby taką tabliczkę bez dodatków, ale też jest zbyt zaskoczony smakiem i nie do końca umie określić swoje odczucia, bo czekolada jest tak bardzo inna.

Podsumowując, Lyra Pink Chocolate Ruby with Blueberries okazała się fascynującym, zaskakującym zjawiskiem, które całkowicie przełamuje wyobrażenie o tym, jak może smakować i pachnieć czekolada. Jej jedwabista, rozpływająca się w ustach struktura oraz głęboki, maślano-owocowy profil z akcentami dojrzałych czerwonych owoców i wanilii zachwyciły mnie wyrazistością – i to jeszcze zanim do głosu doszły borówki. Ta kompozycja wywołała jednak spore oszołomienie wśród domowych testerów.

Dla kogo zatem ta niezwykła tabliczka będzie zakupowym strzałem w dziesiątkę?
Po pierwsze dla poszukiwaczy kulinarnych przygód i nowości. Warto zakupić, jeżeli chcecie zaskoczyć swoje podniebienie i poznać autentyczny smak czwartego typu czekolady bez sztucznych aromatów czy barwników. Po drugie dla miłośników głębokich, owocowo-śmietankowych profili. Każdy, kto w słodyczach szuka naturalnej, owocowej nuty połączonej z aksamitną, kremową konsystencją, będzie tą tabliczką zachwycony. I wreszcie po trzecie – jako elegancki, nietuzinkowy prezencik dla osób, które doceniają rzemieślnicze wyroby bean-to-bar z czystą etykietą i szukają czegoś nieszablonowego, co wywoła smakowy efekt "wow".


Pozdrowienia dla wszystkich Czekoladomaniaczek i Czekoladomaniaków!


czekolada.blog powstaje na blockchainie HIVE


Odwiedź jeden z frontendów: hive.blog, peakd.com, ecency.com i poznaj innych twórców.
Chcesz wiedzieć więcej? Z polską społecznością porozmawiasz na openhive.chat - kanał #polish.